Samotność a social media. Dlaczego po scrollowaniu czasem czujesz się jeszcze bardziej samotna?
Otwierasz Instagram tylko na chwilę.
Pierwsza osoba jest na kolacji z przyjaciółkami.
Druga wyjechała z partnerem.
Ktoś świętuje urodziny przy stole pełnym ludzi.
Ktoś wrzuca zdjęcie z podpisem:
„Najlepsi ludzie na świecie.”
Kolejna osoba zaręczyła się.
Ktoś dostał kwiaty.
Ktoś właśnie pisze:
„Nie wiem, co zrobiłabym bez moich dziewczyn.”
Odkładasz telefon.
W mieszkaniu jest cicho.
I pojawia się coś, czego przed otwarciem aplikacji być może nawet nie czułaś tak mocno:
„Ja nie mam czegoś takiego.”
Social media miały pomagać nam być bliżej ludzi.
I często rzeczywiście to robią.
Możesz dzięki nim utrzymywać kontakt z osobą mieszkającą setki kilometrów dalej. Napisać do dawnej znajomej. Znaleźć społeczność osób zainteresowanych tym samym co Ty. Umówić się na spotkanie. Dowiedzieć się, że ktoś przeżywa coś podobnego.
Ale może wydarzyć się również coś odwrotnego.
Po trzydziestu minutach oglądania relacji innych osób zamiast większego poczucia kontaktu czujesz jeszcze więcej samotności.
Czy to oznacza, że social media powodują samotność?
Nie możemy powiedzieć tego tak prosto.
Metaanalizy i badania podłużne pokazują znacznie bardziej złożony obraz. Znaczenie ma między innymi sposób korzystania z platform, rodzaj doświadczeń online, wcześniejszy poziom samotności oraz to, czy internet pomaga budować rzeczywistą więź, czy przede wszystkim pozwala obserwować życie innych.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy Instagram jest dobry czy zły?”
bardziej interesuje mnie:
„Co dzieje się ze mną podczas korzystania z niego?”
Social media nie są tym samym dla każdej osoby
Wyobraź sobie dwie osoby spędzające po trzydzieści minut na Instagramie.
Pierwsza pisze do przyjaciółki:
„Dawno się nie widziałyśmy. Kawa w sobotę?”
Rozmawiają.
Umawiają spotkanie.
Potem wysyła jeszcze zdjęcie siostrze.
Druga przez trzydzieści minut przesuwa kolejne materiały.
Nie odzywa się do nikogo.
Ogląda wakacje, związki, imprezy i sukcesy.
Po zakończeniu ma poczucie:
„Wszyscy żyją, a ja stoję w miejscu.”
Technicznie obie korzystały z social mediów przez tyle samo czasu.
Psychologicznie robiły coś zupełnie innego.
I właśnie dlatego samo pytanie:
„Ile czasu spędzasz na Instagramie?”
nie daje całej odpowiedzi.
Metaanaliza dotycząca serwisów społecznościowych i samotności wskazała, że bardziej problematyczne oraz pasywne sposoby korzystania z platform były związane z większą samotnością.
Ale nawet podział na aktywne i pasywne używanie nie rozwiązuje całej zagadki.
Najnowsze dziewięcioletnie badanie podłużne holenderskich dorosłych wykazało, że pasywne korzystanie z social mediów przewidywało większą samotność w czasie. Co ciekawe, autorzy nie znaleźli prostego ochronnego efektu aktywnego korzystania i ich wyniki wskazywały również na zależność dwukierunkową pomiędzy samotnością i korzystaniem z social mediów.
Czyli czasami social media mogą być częścią problemu.
Ale może wydarzyć się również:
czuję samotność, więc częściej sięgam po social media.
I wtedy zaczyna tworzyć się pętla.
Samotność może prowadzić do scrollowania, a scrollowanie może podtrzymywać samotność
Wyobraź sobie piątkowy wieczór.
Nie masz planów.
Czujesz lekką pustkę.
Sięgasz po telefon.
To bardzo naturalne.
Chcesz zobaczyć ludzi.
Poczuć kontakt.
Zająć czymś uwagę.
Tylko po chwili widzisz znajomych na spotkaniu.
Pary na kolacjach.
Grupy na koncertach.
Myśl:
„Wszyscy gdzieś są.”
Samotność robi się mocniejsza.
Więc scrollujesz dalej.
Bo teraz jeszcze bardziej nie chcesz zostać sama ze swoim uczuciem.
To może wyglądać tak:
samotność → telefon → obserwowanie innych → porównanie → większa samotność → jeszcze więcej telefonu.
Nowsze badania podłużne potwierdzają, że związek między samotnością i problematycznym używaniem social mediów może działać w obie strony.
Dlatego rozwiązaniem nie zawsze będzie:
„Po prostu miej silniejszą wolę i mniej korzystaj z telefonu.”
Najpierw warto zauważyć:
„Po co właściwie otwieram teraz tę aplikację?”
1. Social media pokazują Ci ludzi, ale niekoniecznie dają kontakt
To chyba najważniejsza różnica.
Możesz przez godzinę oglądać życie pięćdziesięciu osób.
Wiesz:
gdzie były,
co jadły,
z kim się spotkały,
co kupiły,
dokąd wyjechały.
Ale żadna z tych osób nie wie, jak wyglądał Twój dzień.
To jest społeczna obecność bez wzajemności.
Masz wrażenie bycia wśród ludzi, ale nikt właściwie nie jest w kontakcie z Tobą.
I właśnie dlatego po godzinie możesz mieć poczucie:
„Byłam z ludźmi cały wieczór.”
a jednocześnie:
„Nikt nie wie, że było mi dzisiaj trudno.”
Jeśli szczególnie mocno znasz doświadczenie posiadania wielu kontaktów bez poczucia prawdziwej więzi, przeczytaj także Czuję się samotna mimo że mam ludzi wokół. Dlaczego tak się dzieje?.
To dokładnie ten sam ważny mechanizm:
kontakt nie zawsze oznacza bliskość.
2. Porównujesz swoje całe życie z wybranymi fragmentami życia innych
To mechanizm, o którym dużo się mówi.
Ale warto powiedzieć o nim precyzyjnie.
Problem nie polega wyłącznie na tym, że ktoś pokazuje „idealne życie”.
Może nawet pokazywać prawdziwe wydarzenie.
Naprawdę kocha swojego partnera.
Naprawdę świetnie bawiła się na weselu.
Naprawdę ma bliską grupę przyjaciół.
Tylko Ty dostajesz wybrany fragment.
Nie widzisz wtorkowego wieczoru, kiedy siedziała sama.
Nie widzisz konfliktu z partnerem.
Nie widzisz miesięcy, kiedy nie mogła znaleźć przyjaciół.
Nie widzisz napięcia przy stole pięć minut przed wykonaniem zdjęcia.
Nie dlatego, że ktoś Cię oszukuje.
Po prostu social media z natury pokazują fragmenty.
A Twój umysł może zrobić z nich całość.
Ty znasz całe swoje życie.
Widzisz również jego nudne, smutne i trudne części.
U innych oglądasz to, co zostało pokazane.
Wtedy porównanie nie jest równe.
Badania nad biernym korzystaniem z social mediów wskazują, że jednym z mechanizmów związanych z gorszym samopoczuciem może być właśnie porównywanie społeczne, choć jego skutki zależą od sposobu interpretowania tego, co widzimy.
Szczególnie trudne jest porównanie w obszarze, którego Ci brakuje
Jeżeli jesteś zadowolona ze swojej sytuacji zawodowej, zdjęcie czyjegoś awansu może nie zrobić na Tobie większego wrażenia.
Ale jeśli najbardziej boli Cię brak bliskości, Twoja uwaga może szczególnie mocno zauważać:
zaręczyny,
przyjaźnie,
wspólne wakacje,
randki,
rodzinne spotkania.
I wtedy Instagram zaczyna wyglądać jak ogromny katalog:
„tego, czego ja nie mam.”
To nie oznacza, że zazdrościsz innym albo nie potrafisz cieszyć się ich szczęściem.
Możesz jednocześnie pomyśleć:
„Cieszę się, że ona ma taką relację.”
oraz:
„Boli mnie, że sama takiej nie mam.”
Jedno nie wyklucza drugiego.
3. Social media mogą wzmacniać FOMO
FOMO, czyli fear of missing out, opisuje obawę, że inni uczestniczą w ważnych lub atrakcyjnych doświadczeniach, podczas gdy my coś tracimy.
Nie zawsze chodzi o wielką imprezę.
Czasami wystarczy:
„One wszystkie się spotkały, a mnie tam nie ma.”
„Wszyscy gdzieś wychodzą.”
„Ludzie żyją ciekawiej ode mnie.”
„Jeśli odłożę telefon, coś mnie ominie.”
Systematyczny przegląd i metaanaliza obejmujące ponad 55 tysięcy osób wykazały istotne związki FOMO z korzystaniem z internetu i social mediów, choć autorzy podkreślali, że zależności te są złożone i dostępne dane nie pozwalały sprowadzić ich do jednego prostego kierunku przyczynowego.
Co ciekawe, kiedy FOMO jest silne, rozwiązaniem może wydawać się:
„Muszę sprawdzać częściej.”
Tylko że częstsze sprawdzanie oznacza więcej okazji do zobaczenia:
„co robią inni beze mnie.”
I znowu może powstać pętla.
4. Możesz obserwować relacje zamiast je tworzyć
To bardzo subtelna różnica.
Masz chwilę wolnego.
Możesz:
napisać do jednej osoby,
albo przez dwadzieścia minut oglądać trzydzieści osób.
Druga opcja jest łatwiejsza.
Nie niesie ryzyka.
Kiedy piszesz:
„Chcesz spotkać się w sobotę?”
możesz usłyszeć:
„Nie mogę.”
Podczas scrollowania nikt Cię nie odrzuca.
Możesz być blisko życia innych bez odsłaniania siebie.
To daje namiastkę kontaktu, która jest bardzo bezpieczna, ale nie zawsze odpowiada na potrzebę wzajemności.
Dlatego czasami warto zatrzymać się dokładnie w tym momencie:
„Chcę zobaczyć ludzi.”
I zapytać:
„Czy chcę ich zobaczyć, czy chcę być z kimś w kontakcie?”
Jeśli odpowiedź brzmi:
„Potrzebuję kontaktu”
spróbuj zamienić pięć minut oglądania ludzi na jedną wiadomość.
Nie do wszystkich.
Do jednej osoby.
5. Bycie online może pomagać w relacjach
To bardzo ważne, żebyśmy nie poszły w drugą skrajność.
Social media naprawdę mogą pomagać.
Osoba, która przeprowadziła się do innego miasta, może utrzymać dzięki nim znajomości.
Osoba o niszowym hobby może znaleźć swoją społeczność.
Ktoś, kto czuje się inny w swoim najbliższym otoczeniu, może znaleźć ludzi z podobnymi doświadczeniami.
Możesz dzięki Instagramowi zobaczyć:
„Nie tylko ja tak mam.”
A potem przejść z obserwowania do rozmowy.
Badania nad social mediami i dobrostanem od lat pokazują mieszany obraz, a przeglądy ostrzegają przed traktowaniem całego korzystania z social mediów jak jednego zachowania. Efekty są zwykle niewielkie i zależą od osób oraz sposobu używania platform.
W badaniu z 2025 roku obejmującym 1632 młodych dorosłych sam poziom korzystania z social mediów nie był prostym predyktorem samotności. Większe znaczenie miały również konkretne doświadczenia internetowe.
To jest dla mnie bardzo ważny wniosek:
nie pytaj wyłącznie „ile?”, pytaj również „jak?”
6. Aktywne korzystanie nie zawsze automatycznie oznacza zdrowe korzystanie
W internecie często spotkasz prostą radę:
„Nie scrolluj pasywnie. Korzystaj aktywnie.”
To może być dobry kierunek, ale jest zbyt uproszczony.
Aktywne korzystanie może oznaczać:
rozmowę z przyjaciółką,
ale również ciągłe publikowanie i sprawdzanie reakcji.
Może oznaczać:
zaproszenie kogoś na kawę,
ale również kilkadziesiąt razy dziennie sprawdzanie, kto obejrzał Twoją relację.
Możesz więc być bardzo aktywna i nadal mocno opierać swoje poczucie przynależności na:
liczbie reakcji,
odpowiedziach,
wyświetleniach,
tym, czy konkretna osoba polubiła zdjęcie.
Najnowsze badania podłużne sugerują również, że aktywne używanie social mediów nie musi mieć automatycznego ochronnego związku z samotnością.
Dlatego zamiast prostego:
aktywne dobre, pasywne złe
wolę podział:
Czy to zachowanie prowadzi mnie w stronę relacji, której potrzebuję?
To znacznie bardziej użyteczne pytanie.
7. Możesz mieć tysiąc reakcji i nadal potrzebować jednej konkretnej osoby
Publikujesz zdjęcie.
Sto polubień.
Kilka komentarzy.
Powiadomienia przez cały wieczór.
A kiedy dzieje się coś trudnego, nadal nie wiesz:
„Do kogo mogę zadzwonić?”
To bardzo dobrze pokazuje różnicę pomiędzy:
widocznością
i
bliskością.
Możesz być bardzo widoczna.
Dużo osób może wiedzieć, co robisz.
Nie oznacza to automatycznie, że czujesz się przez kogoś znana.
Jeżeli właśnie to jest Twoim doświadczeniem, bardzo dobrze uzupełni ten temat artykuł Jak przestać być samotnym w związku, jeśli poczucie braku bliskości pojawia się przede wszystkim przy partnerze.
Bliskość potrzebuje czegoś, czego liczba reakcji nie daje automatycznie:
wzajemności.
Najważniejsze pytanie: jak czujesz się po social mediach?
Nie chcę Ci proponować kolejnej aplikacji mierzącej czas ekranowy.
Na początek interesuje mnie znacznie prostszy wskaźnik:
samopoczucie przed i po.
Zrób eksperyment.
Przed otwarciem aplikacji oceń:
samotność od 0 do 10.
Potem korzystaj tak, jak zwykle.
Po zamknięciu oceń ją ponownie.
I dopisz:
„Co właściwie robiłam?”
Rozmawiałam.
Scrollowałam.
Oglądałam relacje.
Publikowałam.
Sprawdzałam konkretną osobę.
Porównywałam się.
Szukałam informacji.
Wysyłałam wiadomości.
Po kilku dniach może pojawić się wzorzec.
Na przykład:
rozmowa z konkretnymi osobami → samotność maleje.
trzydzieści minut oglądania relacji wieczorem → samotność rośnie.
Wtedy nie potrzebujesz zasady:
„Instagram jest zły.”
Potrzebujesz własnych danych:
„Ten sposób korzystania mi nie służy.”
I dokładnie tego rodzaju monitorowanie jest również częścią rozdziału „Samotność 2.0” w moim ebooku „O samotności”, gdzie łączymy czas online z obserwacją nastroju i własnych reakcji. Strona ebooka obejmuje też osobny obszar higieny cyfrowej i granic online.
Eksperyment 7 dni: czy social media dają mi więcej kontaktu?
Nie zmieniaj jeszcze wszystkiego.
Przez tydzień zbieraj dane.
Każdego wieczoru zapisz cztery rzeczy.
1. Ile mniej więcej czasu spędziłam dziś w social mediach?
Nie potrzebujesz co do minuty.
2. Co robiłam najczęściej?
Rozmowa.
Scrollowanie.
Publikowanie.
Porównywanie.
Szukanie informacji.
3. Jak czułam się po korzystaniu?
Bliżej ludzi?
Obojętnie?
Bardziej samotna?
Podenerwowana?
Zainspirowana?
4. Czy social media doprowadziły dziś do realnego kontaktu?
Rozmowy?
Telefonu?
Spotkania?
Wymiany kilku ważnych wiadomości?
Po siedmiu dniach przeczytaj całość.
Nie oceniaj:
„Jestem uzależniona.”
Sprawdź:
„Który sposób korzystania coś mi daje, a który głównie zabiera?”
To dużo bardziej praktyczne.
Co zrobić, jeśli po scrollowaniu regularnie czujesz się gorzej?
Nie zaczynałabym od usunięcia wszystkich aplikacji.
Możesz zrobić kilka mniejszych eksperymentów.
Wycisz konta, po których regularnie czujesz się gorzej
Nie musisz nikogo przestawać lubić.
Nie musisz również udowadniać sobie:
„Powinnam umieć na to patrzeć.”
Jeśli czyjeś treści regularnie uruchamiają bardzo bolesne porównania, możesz je wyciszyć.
Granica w internecie nadal jest granicą.
Zamień jedną sesję scrollowania na kontakt
Kiedy następnym razem zauważysz:
„Oglądam ludzi, bo czuję się samotna”
napisz do jednej osoby.
Nie potrzebujesz wielkiej rozmowy.
„Hej, co u Ciebie?”
może być początkiem.
Stwórz punkt końcowy
Nie:
„Będę mniej korzystać.”
Bardziej:
„Sprawdzam Instagram przez dziesięć minut po kolacji, potem odkładam telefon.”
Feed nie ma naturalnego końca.
Możesz stworzyć go sama.
Nie zaglądaj do telefonu automatycznie w najbardziej wrażliwym momencie
Jeśli wiesz, że samotność jest najmocniejsza wieczorem, sprawdź, czy właśnie wtedy półtorej godziny oglądania cudzych relacji rzeczywiście Ci pomaga.
Może potrzebujesz wtedy czegoś zupełnie innego.
Rozmowy.
Spaceru.
Książki.
Telefonu do bliskiej osoby.
Albo po prostu pozwolenia sobie:
„Dzisiaj jest mi samotnie.”
bez natychmiastowego zagłuszania tego uczucia.
Wykorzystuj internet jako most
To jedna z moich ulubionych zasad.
Nie:
internet zamiast relacji.
Bardziej:
internet do relacji.
Widzisz, że znajoma wrzuciła książkę, którą czyta.
Nie tylko zostaw serduszko.
Napisz:
„Też ją czytałam. Może kiedyś pogadamy przy kawie?”
Znajdujesz grupę biegową.
Nie tylko obserwuj profil.
Sprawdź najbliższy trening.
Wysyłacie sobie rolki od pół roku.
Może:
„Skoro i tak codziennie sobie coś wysyłamy, to może wreszcie pójdziemy na tę kawę?”
Social media mogą być miejscem, w którym relacja się zaczyna.
Nie muszą być miejscem, w którym się kończy.
Nie każdy cyfrowy detoks pomaga
To również ważne.
Internet pełen jest wyzwań:
„30 dni bez Instagrama.”
Dla niektórych może to być ciekawe doświadczenie.
Ale całkowite odstawienie platform nie jest uniwersalną terapią samotności.
Przeglądy interwencji polegających na ograniczaniu lub zmianie korzystania z social mediów pokazują pewne korzyści dla dobrostanu, ale wyniki różnią się zależnie od rodzaju interwencji i mierzonego efektu.
Co więcej, jeśli właśnie przez internet utrzymujesz kontakt z bliską osobą mieszkającą daleko, całkowite odcięcie może zabrać Ci coś wartościowego.
Dlatego bardziej podoba mi się:
cyfrowa higiena
niż:
cyfrowa kara.
Nie:
„Telefon jest zły.”
Tylko:
„Chcę, żeby telefon służył temu, czego naprawdę potrzebuję.”
Co z FOMO?
Kiedy pojawia się:
„wszyscy gdzieś są oprócz mnie”
zatrzymaj się i zapisz:
Co wiem?
Na przykład:
„Trzy osoby, które obserwuję, są dziś na imprezie.”
Co dopowiedział mój umysł?
„Wszyscy mają lepsze życie społeczne.”
Czego mi teraz brakuje?
„Chciałabym mieć więcej spontanicznych spotkań.”
Jaki jest najmniejszy krok w tę stronę?
„Napiszę jutro do Ani i zaproponuję spacer.”
Zwróć uwagę.
Nie próbujemy przekonać:
„To wszystko jest wymyślone.”
Może naprawdę brakuje Ci relacji.
Chodzi o przejście od:
porównania
do
informacji o potrzebie
i dalej do
działania.
To jest zupełnie inny proces.
Nie karz się za to, że zdjęcia innych czasem bolą
Możesz kochać przyjaciółkę i jednocześnie poczuć ukłucie, kiedy zobaczysz jej zdjęcie z grupą ludzi.
Możesz cieszyć się zaręczynami koleżanki i jednocześnie pomyśleć:
„Ja też chciałabym mieć bliską osobę.”
Nie potrzebujesz natychmiast oceniać:
„Jestem zazdrosna.”
Może pojawiła się po prostu ważna informacja:
„To jest coś, czego również pragnę.”
Spróbuj zamienić porównanie:
„Ona ma, ja nie.”
na pytanie:
„Co to zdjęcie pokazało mi o mojej potrzebie?”
Bliskość?
Przyjaźń?
Partnerstwo?
Poczucie przynależności?
Więcej wspólnych doświadczeń?
To może prowadzić znacznie dalej niż wstyd za własną reakcję.
A jeśli ciągle sprawdzam jedną konkretną osobę?
Profil byłego partnera.
Osoby, która przestała się odzywać.
Znajomych, z którymi kontakt się urwał.
Wtedy social media mogą utrzymywać Cię w bardzo specyficznym stanie:
nie jesteśmy już blisko, ale nadal wiem prawie wszystko, co robisz.
Nie ma relacji.
Jest obserwacja.
I każda nowa informacja może ponownie uruchamiać:
analizowanie,
porównywanie,
tęsknotę,
nadzieję,
złość.
Czasami wyciszenie albo przestanie obserwowania nie jest dramatycznym gestem.
Może być stworzeniem sobie przestrzeni, w której relacja naprawdę może zacząć się domykać.
Pytanie, które zmienia najwięcej
Przed otwarciem aplikacji spróbuj przez kilka dni pytać:
„Czego właśnie szukam?”
Rozrywki?
Informacji?
Kontaktu?
Ucieczki od nudy?
Ucieczki od samotności?
Sprawdzenia konkretnej osoby?
Potwierdzenia, że jestem ważna?
Nie ma złej odpowiedzi.
Ale jeśli odpowiedź brzmi:
„Kontaktu”
i od pół godziny tylko oglądasz życie innych,
być może warto zrobić małą zamianę.
Z:
„popatrzę na ludzi”
na:
„odezwę się do człowieka.”
Jeśli social media są częścią Twojej samotności
To właśnie jeden z powodów, dla których cały rozdział ebooka poświęciłam temu tematowi.
W ebooku „O samotności” znajdziesz część „Samotność 2.0”, w której przyglądamy się higienie cyfrowej, granicom online oraz zależności pomiędzy korzystaniem z social mediów i własnym nastrojem. Ebook zawiera również monitoring emocji i myśli oraz pracę nad relacjami, dzięki czemu nie kończymy na zaleceniu „mniej telefonu”.
Bo celem nie jest zostać osobą, która idealnie kontroluje czas ekranowy.
Celem jest zobaczyć:
„Czy sposób, w jaki korzystam z internetu, przybliża mnie do ludzi, których potrzebuję, czy pomaga mi jedynie przez chwilę nie czuć, że ich brakuje?”
Jeśli natomiast dopiero zaczynasz przyglądać się własnej samotności, przeczytaj także Czuję się samotna mimo że mam ludzi wokół. Dlaczego tak się dzieje?.
Social media mogą być oknem albo drzwiami
Możesz przez nie patrzeć.
Na przyjaźnie.
Związki.
Spotkania.
Życie innych.
To jest okno.
Ale czasami możesz wykorzystać je jak drzwi.
Napisać.
Zaprosić.
Odpowiedzieć.
Dołączyć.
Przenieść rozmowę poza aplikację.
I właśnie tego chciałabym Ci życzyć bardziej niż kolejnego cyfrowego detoksu.
Nie mniej internetu za wszelką cenę.
Więcej świadomości:
„Po co tutaj jestem?”
Nie mniej ludzi na ekranie.
Więcej wzajemnego kontaktu z konkretnym człowiekiem.
Bo czasami najbardziej samotne nie jest to, że nikogo nie widzisz.
Najbardziej samotne może być oglądanie setek ludzi i poczucie:
„Nikt z nich właśnie nie jest ze mną.”
A kiedy to zauważysz, możesz spróbować zrobić coś małego.
Zamknąć aplikację.
Wybrać jedną osobę.
I zamiast patrzeć, co robi:
odezwać się.
FAQ. Samotność a social media
Czy social media powodują samotność?
Nie można uczciwie powiedzieć, że social media automatycznie powodują samotność. Badania pokazują związki zależne między innymi od sposobu korzystania z platform oraz wcześniejszego funkcjonowania użytkownika. Metaanaliza z 2022 roku wskazywała szczególnie na związek problematycznego i pasywnego korzystania z większą samotnością.
Dlaczego po Instagramie czuję się bardziej samotna?
Możliwych mechanizmów jest kilka. Możesz porównywać swoje życie z wybranymi fragmentami życia innych, doświadczać FOMO, obserwować relacje bez własnego udziału lub korzystać z aplikacji zamiast szukać wzajemnego kontaktu. Nie oznacza to, że taki efekt występuje u każdego.
Czy pasywne scrollowanie jest gorsze?
W części badań pasywne korzystanie z platform było związane z większą samotnością i gorszym samopoczuciem. Dziewięcioletnie badanie podłużne opublikowane w 2026 roku również wykazało, że pasywne korzystanie przewidywało większą samotność w czasie.
Czy aktywne korzystanie z social mediów chroni przed samotnością?
Nie zawsze. Rozmowa z bliską osobą może wspierać kontakt, ale samo aktywne publikowanie nie jest automatycznie ochronne. Nowsze dane podłużne pokazują bardziej złożony obraz i nie potwierdzają prostej zasady „aktywne dobrze, pasywne źle”.
Co to jest FOMO?
FOMO to obawa, że inni uczestniczą w ważnych lub satysfakcjonujących doświadczeniach, które nas omijają. Metaanaliza ponad 55 tysięcy uczestników wykazała istotne związki FOMO z korzystaniem z internetu i social mediów, przy czym mechanizmy i kierunek zależności pozostają złożone.
Czy powinnam usunąć Instagram, jeśli czuję samotność?
Niekoniecznie. Najpierw warto sprawdzić, które sposoby korzystania Ci służą, a które regularnie pogarszają samopoczucie. Dla części osób pomocne może być wyciszenie określonych kont, ograniczenie pasywnego scrollowania albo częstsze wykorzystywanie aplikacji do bezpośredniego kontaktu.
Jak korzystać z social mediów, żeby mniej się porównywać?
Możesz obserwować samopoczucie przed i po korzystaniu, wyciszać treści szczególnie nasilające porównania, ograniczać bezcelowe scrollowanie i wracać do pytania: „Czego właściwie teraz potrzebuję?”. Jeśli odpowiedzią jest kontakt, spróbuj skierować uwagę do konkretnej osoby zamiast kolejnych treści.
Czy social media mogą pomagać osobom samotnym?
Tak, mogą pomagać utrzymywać istniejące relacje, nawiązywać nowe kontakty i znajdować społeczności. Badania nie pokazują prostego związku pomiędzy samym korzystaniem z social mediów a samotnością u wszystkich osób.
Czy samotność może sprawiać, że częściej korzystam z social mediów?
Tak, zależność może działać również w tym kierunku. Badania podłużne wskazują na możliwy dwukierunkowy związek pomiędzy samotnością a problematycznym lub intensywnym korzystaniem z mediów społecznościowych.
Czy ebook „O samotności” zawiera część dotyczącą social mediów?
Tak. Jeden z rozdziałów to „Samotność 2.0”, dotyczący higieny cyfrowej, monitorowania nastroju w kontekście czasu online oraz budowania granic w korzystaniu z social mediów.
Bibliografia
Zhang L., Li C., Zhou T. i współautorzy. Social Networking Site Use and Loneliness: A Meta Analysis. The Journal of Psychology, 2022. Metaanaliza dotycząca związku pomiędzy sposobami korzystania z serwisów społecznościowych a samotnością. Problemowe i pasywne sposoby korzystania były związane z większą samotnością.
Matthews T., Arseneault L., Bryan B. T. i współautorzy. Social media use, online experiences, and loneliness among young adults: A cohort study. Annals of the New York Academy of Sciences, 2025. Badanie 1632 młodych dorosłych pokazujące, że sam czas korzystania z social mediów nie wyjaśniał samotności w prosty sposób i istotne są także konkretne doświadczenia internetowe.
Roberts J. A. i współautorzy. The Epidemic of Loneliness: A 9 Year Longitudinal Study of the Impact of Passive and Active Social Media Use on Loneliness. Badanie podłużne opublikowane w 2026 roku wskazujące na związek pasywnego używania social mediów z późniejszą samotnością oraz na dwukierunkową relację pomiędzy korzystaniem z social mediów i samotnością.
Akbari M., Seydavi M., Palmieri S. i współautorzy. Fear of missing out and internet use: A comprehensive systematic review and meta analysis. Journal of Behavioral Addictions, 2021. Analiza 86 efektów obejmujących ponad 55 tysięcy osób dotycząca związku FOMO z korzystaniem z internetu i mediów społecznościowych.
Kross E. i współautorzy. Social Media and Well Being: Pitfalls, Progress, and Next Steps. Trends in Cognitive Sciences, 2021. Przegląd wskazujący, że efekty social mediów dla dobrostanu są złożone, zwykle niewielkie i zależą między innymi od sposobu korzystania oraz cech użytkownika.
Plackett R. i współautorzy. The Impact of Social Media Use Interventions on Mental Well Being: Systematic Review. Journal of Medical Internet Research, 2023. Przegląd badań dotyczących interwencji zmieniających lub ograniczających korzystanie z social mediów i ich wpływu na dobrostan psychiczny.