Dlaczego trudno mi budować bliskie relacje? Styl przywiązania, lęk i powtarzające się schematy
Bardzo chcesz bliskości.
Poznajesz kogoś.
Na początku jest dobrze.
A później zaczyna się coś znajomego.
Kiedy druga osoba trochę się oddala, Ty czujesz ogromny niepokój. Zaczynasz analizować wiadomości, ton głosu i czas odpowiedzi.
Albo odwrotnie.
Kiedy ktoś zaczyna być naprawdę blisko, pojawia się napięcie. Masz ochotę wycofać się, potrzebujesz coraz więcej przestrzeni, zaczynasz zauważać rzeczy, które wcześniej wcale Ci nie przeszkadzały.
Może nawet znasz oba doświadczenia.
Pragniesz bliskości, ale kiedy ją dostajesz, staje się trudna.
A kiedy jej nie ma, bardzo jej potrzebujesz.
Po kolejnej podobnej relacji może pojawić się:
„Dlaczego ciągle trafiam na to samo?”
„Dlaczego tak trudno mi komuś zaufać?”
„Dlaczego wybieram ludzi, którzy nie mogą dać mi tego, czego potrzebuję?”
„Może po prostu nie umiem tworzyć relacji?”
Zanim uznasz, że problemem jesteś Ty jako człowiek, warto spojrzeć na coś bardziej konkretnego.
Na to, co dzieje się w Tobie, kiedy relacja zaczyna być ważna.
Jednym z modeli, które pomagają to zrozumieć, jest teoria przywiązania.
Nie jest jednak horoskopem osobowości.
Nie mówi:
„Jesteś lękowa, więc zawsze będziesz taka.”
Nie pozwala też z jednego zachowania wywnioskować całej historii człowieka.
W badaniach dotyczących dorosłego przywiązania najczęściej analizuje się dwa wymiary: lęk związany z przywiązaniem oraz unikanie bliskości. Wyższe poziomy obu są statystycznie związane z większym nasileniem negatywnych emocji, w tym samotności, lęku i obniżonego nastroju. Metaanaliza 224 badań obejmujących prawie 80 tysięcy osób pokazuje jednak związki, a nie prostą zasadę przyczynową dotyczącą każdej konkretnej osoby.
Czym właściwie jest styl przywiązania?
Najprościej można powiedzieć, że chodzi o pewne oczekiwania i strategie, które stają się szczególnie widoczne wtedy, kiedy relacja jest dla nas ważna.
Czy druga osoba będzie dostępna, kiedy jej potrzebuję?
Czy mogę jej zaufać?
Czy mogę pokazać słabszą część siebie?
Czy moje potrzeby zostaną przyjęte?
Co robię, kiedy czuję zagrożenie relacji?
Badania nad przywiązaniem dorosłych pokazują, że te różnice są szczególnie widoczne właśnie w sytuacjach stresu, konfliktu, oddalenia lub potrzeby wsparcia. Lęk i unikanie wiążą się z odmiennymi sposobami regulowania emocji i reagowania na zagrożenie w bliskich relacjach.
Dlatego czasami przez kilka miesięcy możesz myśleć:
„Ja właściwie nie mam żadnego problemu z bliskością.”
A potem pojawia się pierwsza poważna kłótnia.
Partner potrzebuje przestrzeni.
Nie odpisuje.
Wyjeżdża.
Albo mówi:
„Chciałbym, żebyśmy byli sobie bliżsi.”
I właśnie wtedy uruchamia się coś znacznie silniejszego.
Dwa wymiary zamiast czterech szufladek
W internecie prawdopodobnie spotkałaś nazwy:
bezpieczny,
lękowy,
unikający,
lękowo unikający.
Mogą być pomocne jako uproszczenie.
Ale rzeczywistość jest trochę bardziej złożona.
Współczesne badania nad przywiązaniem dorosłych często patrzą przede wszystkim na dwa ciągłe wymiary.
Lęk związany z przywiązaniem
Może oznaczać większą obawę dotyczącą odrzucenia, porzucenia albo tego, czy druga osoba naprawdę pozostanie dostępna.
Unikanie związane z przywiązaniem
Może wiązać się z większym dyskomfortem wobec zależności, emocjonalnej bliskości i ujawniania własnych potrzeb.
Można mieć niski albo wysoki poziom obu tych wymiarów.
I dlatego nie musisz idealnie pasować do jednej internetowej etykiety.
Możesz w części sytuacji mocno potrzebować potwierdzenia bliskości, a w innych wycofywać się, kiedy emocje stają się zbyt intensywne.
To jest znacznie bardziej ludzkie niż cztery sztywne pudełka.
Jak może wyglądać większy lęk w przywiązaniu?
Nie chodzi o pojedyncze:
„Martwię się, że partner odejdzie.”
Każdy może mieć taki moment.
Ważniejszy jest powtarzający się sposób reagowania.
Na przykład druga osoba przez kilka godzin nie odpowiada.
Pojawia się napięcie.
Sprawdzasz, kiedy była aktywna.
Wracasz do ostatniej rozmowy.
Czy powiedziałaś coś nie tak?
Czy ton wiadomości był chłodniejszy?
Czy coś się zmieniło?
Możesz próbować szybko odzyskać poczucie bezpieczeństwa.
Napisać ponownie.
Zapytać:
„Wszystko okej?”
Potrzebować zapewnienia:
„Na pewno mnie kochasz?”
Kiedy je dostajesz, przez chwilę pojawia się ulga.
Potem kolejny niejednoznaczny sygnał może uruchomić ten sam proces.
Badania nad przywiązaniem wskazują, że większy lęk może wiązać się z nasilonym monitorowaniem potencjalnego zagrożenia relacji i strategiami zwiększającymi emocjonalne pobudzenie w sytuacji niepewności.
To nie oznacza:
„Jesteś przewrażliwiona.”
Twój system może próbować zrobić coś bardzo logicznego:
jak najszybciej odzyskać poczucie, że relacja jest bezpieczna.
Problem pojawia się wtedy, kiedy sposób szukania bezpieczeństwa zaczyna paradoksalnie dokładać napięcia.
Jak może wyglądać większe unikanie bliskości?
Tutaj mechanizm może wyglądać niemal odwrotnie.
Relacja jest spokojna.
Druga osoba chce być coraz bliżej.
Pyta, co czujesz.
Potrzebuje rozmowy.
Mówi, że tęskni.
A Ty zaczynasz odczuwać presję.
Możesz myśleć:
„Potrzebuję więcej przestrzeni.”
„Dlaczego musimy wszystko analizować?”
„Poradzę sobie sama.”
„Nie lubię być od nikogo zależna.”
W trudnej sytuacji możesz częściej odsuwać emocje, próbować wszystko rozwiązać samodzielnie albo minimalizować znaczenie potrzeby bliskości.
Unikanie przywiązaniowe w badaniach wiąże się właśnie z większym dystansem wobec zależności i intymności oraz ze strategiami ograniczającymi dostęp do emocjonalnego pobudzenia związanego z relacją.
I tutaj również nie chodzi o:
„Nie masz emocji.”
Częściej chodzi o:
„Bliskość może uruchamiać napięcie, więc nauczyłam się odzyskiwać bezpieczeństwo poprzez zwiększanie dystansu.”
Możesz jednocześnie chcieć bliskości i się jej bać
To jeden z najbardziej bolesnych układów.
Kiedy ktoś jest daleko:
„Chcę, żeby był bliżej.”
Kiedy jest blisko:
„To za dużo.”
Kiedy odchodzi:
„Nie zostawiaj mnie.”
Kiedy wraca:
„Nie ufam Ci.”
Możesz mieć poczucie ciągłego poruszania się pomiędzy potrzebą bliskości i potrzebą ochrony siebie.
To nie znaczy, że relacja jest skazana na porażkę.
Ale warto zauważyć, że w takim układzie zarówno zbliżenie, jak i oddalenie mogą uruchamiać zagrożenie.
Wtedy bardzo łatwo pomyśleć:
„Po prostu wybieram niewłaściwych ludzi.”
Czasami to prawda.
Ale czasami część wzorca wnosi również sposób, w jaki sama reagujesz na bliskość.
Bardzo ważne: przywiązanie nie jest wyłącznie historią o dzieciństwie
To jeden z największych skrótów obecnych w mediach społecznościowych.
„Masz taki styl, bo mama robiła X.”
To zdecydowanie zbyt proste.
Doświadczenia wczesnych relacji mogą mieć znaczenie, ale przegląd longitudinalnych badań nad rozwojem przywiązania podkreśla, że związki pomiędzy wczesną opieką a przywiązaniem w dorosłości są bardziej złożone, niż często przedstawia się je w popularnej psychologii. Autorzy opisują te związki jako stosunkowo słabe i nie zawsze spójne pomiędzy różnymi sposobami pomiaru.
Na późniejszy sposób funkcjonowania wpływają również:
kolejne relacje,
rozstania,
zdrady,
doświadczenia odrzucenia,
bezpieczne związki,
przyjaźnie,
ważne wydarzenia życiowe,
nasza interpretacja tych doświadczeń.
Duże badanie podłużne obejmujące ponad 4000 osób pokazało, że wydarzenia życiowe mogą wiązać się ze zmianami w przywiązaniu. Część zmian była krótkotrwała, ale niektóre doświadczenia wiązały się również z trwalszymi zmianami, a ludzie różnili się tym, jak mocno się zmieniali.
Czyli:
Twoja historia ma znaczenie.
Ale:
Twoja historia nie jest wyrokiem.
Możesz funkcjonować inaczej z różnymi ludźmi
To także bardzo ważna korekta popularnego obrazu przywiązania.
Możesz czuć się względnie bezpiecznie przy jednej osobie, a znacznie bardziej lękowo przy innej.
Partner przewidywalny, dostępny i komunikujący swoje potrzeby może uruchamiać w Tobie inne doświadczenie niż osoba, która jednego dnia jest bardzo blisko, a następnego znika.
Badania nad przywiązaniem specyficznym dla konkretnej relacji pokazują, że bezpieczeństwo w związku może zmieniać się w czasie, a partnerzy mogą wzajemnie wpływać na swoje poczucie bezpieczeństwa.
Co więcej, pozytywne zachowania partnera mogą częściowo osłabiać negatywne związki niepewnego przywiązania z jakością relacji. W serii badań na przykład częstsze dostrzeganie wdzięczności ze strony partnera wiązało się ze słabszym związkiem lęku lub unikania z niższą satysfakcją i zaangażowaniem.
Dlatego bardzo ostrożnie podchodzę do zdania:
„To wszystko przez mój styl przywiązania.”
Nie.
Relacja ma dwie strony.
Twój sposób reagowania ma znaczenie.
Ale znaczenie ma również to, na co reagujesz.
Nie wszystko, co wygląda jak lęk przywiązaniowy, jest „Twoim problemem”
Wyobraź sobie partnera, który:
regularnie znika bez wyjaśnienia,
łamie ustalenia,
raz deklaruje bliskość, a później się wycofuje,
kłamie,
unika wszystkich ważnych rozmów.
W takiej sytuacji niepokój nie musi oznaczać:
„Mam lękowy styl przywiązania.”
Może być normalną reakcją na realną nieprzewidywalność relacji.
To kluczowe rozróżnienie.
Pytaj nie tylko:
„Dlaczego tak mocno reaguję?”
Ale również:
„Czy w tej relacji rzeczywiście mam podstawy, żeby czuć się bezpiecznie?”
Badania pokazują, że przywiązanie wpływa na sposób postrzegania zachowań partnera, ale zachowania partnera również mają realne znaczenie. W badaniu par wyższa niepewność przywiązaniowa wiązała się z bardziej negatywnym odczytywaniem emocji partnera, a te interpretacje mogły wpływać na zachowania podczas konfliktu.
Czyli potrzebujemy dwóch rzeczy naraz:
sprawdzania własnych interpretacji,
i sprawdzania rzeczywistości relacji.
Lęk przed odrzuceniem to nie dokładnie to samo co przywiązanie
Możesz bardzo mocno reagować na możliwość odrzucenia również poza romantycznym związkiem.
W przyjaźniach.
W pracy.
W grupie.
Ktoś nie odpowiada na wiadomość.
Ktoś rozmawia dziś inaczej.
Nie dostajesz zaproszenia.
I szybko pojawia się:
„Nie jestem mile widziana.”
W psychologii mówi się również o wrażliwości na odrzucenie, czyli tendencji do oczekiwania i silnego reagowania na możliwość odrzucenia.
Klasyczne badania pokazały, że większa wrażliwość na odrzucenie może wpływać na interpretowanie zachowań partnera oraz dynamikę konfliktu, tworząc czasem mechanizm samospełniającej się przepowiedni.
To szczególnie ważne.
Bo czasem reagujemy nie tylko na:
to, co się wydarzyło.
Reagujemy również na:
to, czego boimy się, że to oznacza.
Schemat może wyglądać tak
Partner odpowiada krótko:
„Dzisiaj nie dam rady się spotkać.”
Fakt:
nie spotkacie się dzisiaj.
Interpretacja:
„Już mu nie zależy.”
Emocja:
lęk.
Zachowanie:
wysyłasz kilka wiadomości, pytasz, czy coś się zmieniło.
Partner czuje presję i się wycofuje.
Ty widzisz wycofanie.
Myśl:
„Wiedziałam. Coś jest nie tak.”
I mamy koło.
Nie dlatego, że całą sytuację stworzyłaś sama.
Nie dlatego, że druga osoba jest niewinna.
Chodzi o zauważenie, jak interpretacja może wpływać na kolejne zachowanie, a zachowanie na reakcję drugiej strony.
To właśnie są schematy, które naprawdę warto łapać.
Nie etykietą:
„jestem lękowa.”
Tylko konkretnie:
„Kiedy pojawia się dystans, interpretuję go jako odrzucenie i bardzo szybko próbuję odzyskać kontakt.”
Z tym można już pracować.
Wzorzec unikający może tworzyć inne koło
Partner mówi:
„Potrzebuję, żebyśmy więcej rozmawiali o tym, co czujemy.”
Interpretacja:
„Znowu czegoś ode mnie chce.”
Emocja:
napięcie.
Zachowanie:
wycofujesz się.
Mówisz:
„Nie chcę teraz o tym rozmawiać.”
Partner czuje dystans i mocniej próbuje nawiązać kontakt.
Ty czujesz jeszcze większą presję.
Wycofujesz się bardziej.
Druga osoba zwiększa intensywność.
I każda strona dostaje potwierdzenie swojej obawy.
Jedna:
„Kiedy potrzebuję bliskości, on ode mnie odchodzi.”
Druga:
„Kiedy się zbliżam, tracę przestrzeń.”
Właśnie dlatego przywiązanie szczególnie mocno ujawnia się podczas konfliktu. Przegląd badań nad przywiązaniem i konfliktem wskazuje, że niepewność przywiązaniowa może kształtować sposób postrzegania, reakcje fizjologiczne i zachowanie podczas trudnych interakcji, a utrwalone strategie konfliktowe mogą wpływać na jakość związku.
Najważniejsze pytanie: co robisz, kiedy zaczynasz bać się o relację?
Nie pytaj na razie:
„Jaki mam styl?”
Zapytaj:
Co uruchamia mój alarm?
Brak odpowiedzi?
Krytyka?
Dystans?
Konflikt?
Czyjaś potrzeba przestrzeni?
Czyjaś potrzeba większej bliskości?
Co wtedy myślę?
„Zostawi mnie.”
„Nie mogę nikomu ufać.”
„Zaraz coś stracę.”
„Nie potrzebuję nikogo.”
Co wtedy robię?
Dzwonię.
Sprawdzam.
Pytam.
Wycofuję się.
Milczę.
Kończę relację pierwsza.
Udawam, że mnie to nie obchodzi.
Co dzieje się potem?
Czy moje zachowanie faktycznie przybliża mnie do bliskości, której potrzebuję?
Czy raczej na chwilę zmniejsza lęk, ale później utrudnia relację?
To znacznie bardziej użyteczna analiza niż internetowy test:
„Wybierz kolor i poznaj swój styl przywiązania.”
Ćwiczenie: moja pętla relacyjna
Weź jedną konkretną sytuację z relacji.
Nie całe dzieciństwo.
Nie wszystkie związki.
Jedną sytuację.
1. Co się wydarzyło?
Tylko fakty.
„Nie odpowiedział przez pięć godzin.”
2. Co pomyślałam?
„Traci zainteresowanie.”
3. Co poczułam?
Lęk.
Złość.
Wstyd.
4. Co zrobiłam?
Wysłałam trzy wiadomości.
Usunęłam ostatnią.
Przestałam odpowiadać.
5. Jak zareagowała druga osoba?
Wycofała się.
Zapewniła mnie.
Złościła się.
6. Co pomyślałam wtedy?
„Czyli jednak miałam rację.”
7. Czego tak naprawdę potrzebowałam?
Pewności?
Informacji?
Bliskości?
Przestrzeni?
Uznania?
Bezpieczeństwa?
Teraz najważniejsze:
„Czy istnieje sposób zakomunikowania tej potrzeby, który nie wymaga ode mnie wykonywania automatycznego ruchu?”
Na przykład zamiast:
„Widzę, że już Ci nie zależy.”
może:
„Kiedy przez dłuższy czas nie mam informacji, uruchamia mi się sporo niepokoju. Możemy ustalić, jak chcemy komunikować się w takich sytuacjach?”
To zupełnie inna rozmowa.
Bezpieczna relacja nie oznacza braku lęku
To także ważne.
Celem nie jest osiągnięcie stanu:
„Nigdy nie boję się odrzucenia.”
Albo:
„Nigdy nie potrzebuję zapewnienia.”
W bliskości zawsze istnieje ryzyko.
Nie możemy kontrolować tego, czy ktoś zostanie z nami przez całe życie.
Bezpieczeństwo polega bardziej na możliwości:
rozpoznania własnej reakcji,
powiedzenia o potrzebie,
tolerowania części niepewności,
sprawdzenia faktów,
przyjęcia wsparcia,
stawiania granic,
i zauważania, czy druga osoba również bierze odpowiedzialność za relację.
To bardziej elastyczność niż całkowity brak emocji.
Nie próbuj samodzielnie „naprawiać stylu przywiązania”, pozostając w permanentnie niebezpiecznej relacji
To kolejna pułapka.
Możesz pomyśleć:
„Mam lękowe przywiązanie, więc powinnam nauczyć się nie reagować, kiedy on znika.”
Nie zawsze.
Jeśli druga osoba regularnie narusza ustalenia, kłamie albo wykorzystuje Twoje granice, celem nie musi być nauczenie się większej tolerancji na to zachowanie.
Podobnie:
„Jestem unikająca, więc powinnam zmuszać się do pełnej otwartości przed każdym.”
Nie.
Bezpieczeństwo nie oznacza braku granic.
Warto pracować nad własnym wzorcem i jednocześnie wybierać ludzi, przy których bezpieczeństwo jest rzeczywiście możliwe.
Czy styl przywiązania może się zmienić?
Tak, choć nie zawsze szybko i nie w ten sam sposób u każdej osoby.
Przywiązanie wykazuje pewną stabilność w czasie, ale nie jest całkowicie niezmienne. Badania podłużne pokazują zarówno ciągłość, jak i zmiany związane z doświadczeniami życiowymi. W badaniu obejmującym ponad 4000 osób część wydarzeń prowadziła do przejściowych zmian, a część u niektórych ludzi wiązała się ze zmianami bardziej trwałymi.
To dla mnie jedna z najważniejszych informacji.
Bo oznacza:
nie jesteś skazana na powtarzanie tego samego schematu dlatego, że kiedyś nauczyłaś się właśnie tak reagować.
Możesz zdobywać inne doświadczenia.
Relacje mogą być bardziej przewidywalne.
Możesz nauczyć się komunikować inaczej.
Możesz zauważać sygnał wcześniej.
Możesz przestać interpretować każdą niepewność tak samo.
Możesz również z czasem inaczej wybierać osoby, którym pozwalasz być blisko.
Od czego zacząć zmianę?
Nie od deklaracji:
„Od dzisiaj mam bezpieczny styl przywiązania.”
Zacznij od znacznie mniejszych rzeczy.
Zauważ swój pierwszy automatyczny ruch
Kiedy pojawia się lęk, co robisz jako pierwsze?
Piszesz?
Wycofujesz się?
Atakujesz?
Udajesz obojętność?
Zrób kilka minut pomiędzy emocją i działaniem
Nie po to, żeby ignorować potrzebę.
Po to, żeby zdecydować:
„Jak chcę ją zakomunikować?”
Oddziel fakt od interpretacji
Fakt:
„Nie odpisał.”
Interpretacja:
„Nie kocha mnie.”
Czasami interpretacja okaże się trafna.
Ale najpierw nazwij różnicę.
Ucz się komunikować potrzebę bez oskarżenia
Nie:
„Nigdy Cię nie ma.”
Bardziej:
„Kiedy nie wiem, co się dzieje, czuję dużo niepewności. Potrzebuję trochę większej przewidywalności.”
Sprawdzaj reakcję drugiej osoby
To bardzo ważne.
Czy osoba próbuje Cię zrozumieć?
Czy lekceważy?
Czy jest gotowa coś ustalić?
Czy Twoje potrzeby są dla niej wyłącznie problemem?
Praca nad własnym schematem nie oznacza rezygnacji z oceny jakości relacji.
Zwróć uwagę, kogo wybierasz
Jeżeli kolejny raz myślisz:
„Znowu trafiłam na emocjonalnie niedostępną osobę”
warto przyjrzeć się temu spokojnie.
Nie w formie:
„Podświadomie wybieram toksycznych partnerów, bo mój mózg chce odtworzyć dzieciństwo.”
Takiego wniosku nie da się uczciwie wyciągnąć bez znacznie szerszego obrazu.
Lepiej zadać konkretne pytania:
Czy na początku ignoruję sygnały braku dostępności?
Czy intensywność mylę z bliskością?
Czy przewidywalność wydaje mi się nudna?
Czy długo usprawiedliwiam zachowania, które mi nie odpowiadają?
Czy potrzeba bycia wybraną staje się ważniejsza od pytania, czy ja wybieram tę osobę?
Czy kiedy ktoś jest naprawdę dostępny, sama zaczynam się oddalać?
To są pytania, które mogą prowadzić do realnej refleksji.
Samotność może być częścią tej pętli
Możesz bardzo potrzebować relacji, a jednocześnie używać sposobów ochrony siebie, które utrudniają powstanie bliskości.
Możesz nie mówić o swoich potrzebach.
Nie prosić o pomoc.
Wycofywać się przed odrzuceniem.
Wybierać relacje, w których jest dużo niepewności.
Albo interpretować niejednoznaczne sytuacje jako dowód, że nie jesteś ważna.
Wtedy pojawia się samotność.
A samotność może jeszcze bardziej zwiększać wrażliwość na sygnały społeczne.
Metaanaliza dotycząca przywiązania i zdrowia psychicznego pokazuje, że wyższy lęk oraz unikanie są związane między innymi z większą samotnością, choć ponownie nie oznacza to prostego związku przyczynowego.
Jeśli samotność jest Twoim głównym doświadczeniem, zacznij również od Jak radzić sobie z samotnością? Od czego naprawdę zacząć.
Jeśli natomiast masz ludzi wokół, ale mimo to nie czujesz prawdziwej więzi, zajrzyj do Czuję się samotna mimo że mam ludzi wokół. Dlaczego tak się dzieje?.
A jeśli samotność dotyczy głównie relacji romantycznej, więcej znajdziesz w Jak przestać być samotnym w związku. Ten artykuł jest już dostępny na stronie Psychologia Holistycznie.
Ćwiczenie: trzy moje najczęstsze schematy
Na kartce wpisz trzy zdania.
Kiedy ktoś się oddala, ja...
Na przykład:
zaczynam analizować,
próbuję odzyskać kontakt,
zamykam się,
udaję, że mi nie zależy.
Kiedy ktoś chce być bardzo blisko, ja...
Cieszę się.
Boję się.
Czuję presję.
Zaczynam szukać wad.
Kiedy pojawia się konflikt, ja...
chcę rozmawiać natychmiast,
uciekam,
milczę,
atakuję,
uspokajam drugą osobę kosztem siebie.
Potem przy każdym dopisz:
„Przed czym próbuję się w ten sposób ochronić?”
Odrzuceniem?
Utratą kontroli?
Wstydem?
Zależnością?
Konfliktem?
Poczuciem, że jestem nieważna?
I jeszcze jedno:
„Czego potrzebowałabym zamiast tego?”
To jest początek dużo bardziej użytecznej pracy niż samo poznanie nazwy swojego stylu.
Jeśli chcesz przyjrzeć się własnym schematom głębiej
Właśnie tutaj ebook o samotności zaczyna mieć szczególnie dużo sensu.
Bo samotność bardzo często nie kończy się na pytaniu:
„Ilu mam ludzi?”
Zaczynamy dochodzić do:
„Jak wchodzę w relacje?”
„Czego się w nich boję?”
„Co robię, kiedy czuję odrzucenie?”
„Czy potrafię powiedzieć o swoich potrzebach?”
„Jakie myśli uruchamiają się przy dystansie?”
„Czy moje sposoby ochrony pomagają mi budować bliskość, czy raczej ją utrudniają?”
W ebooku „O samotności” przyglądamy się właśnie między innymi stylom przywiązania, emocjom i potrzebom, myślom pojawiającym się w relacjach oraz małym krokom pomagającym lepiej rozumieć własny sposób tworzenia więzi.
Nie po to, żeby przykleić sobie kolejną etykietę.
Tylko żeby przejść od:
„Zawsze trafiam na takie relacje”
do:
„Zaczynam widzieć, co dokładnie dzieje się w moim schemacie i w którym miejscu mogę zrobić coś inaczej.”
Kiedy warto pracować nad tym z psychologiem?
Jeżeli podobne trudności powtarzają się w wielu relacjach, bliskość wywołuje bardzo silny lęk, strach przed odrzuceniem wpływa na Twoje decyzje albo zauważasz, że regularnie rezygnujesz z własnych granic, żeby zatrzymać drugą osobę, warto przyjrzeć się temu szerzej.
Podobnie, jeśli każda próba zbliżenia powoduje tak duże napięcie, że relacje szybko kończysz lub pozostają bardzo powierzchowne.
Psycholog nie powinien powiedzieć:
„Jesteś unikająca i dlatego robisz X.”
Dużo bardziej wartościowe jest wspólne zobaczenie:
„W jakich sytuacjach pojawia się ten wzorzec?”
„Co go uruchamia?”
„Przed czym Cię chroni?”
„Jakie są jego koszty?”
„Jak można spróbować inaczej?”
To jest praca ze schematem.
Nie z etykietą.
Nie potrzebujesz zmieniać tego, że zależy Ci na bliskości
Możliwe, że przez lata słyszałaś:
„Za bardzo się przywiązujesz.”
Albo:
„Jesteś zbyt niezależna.”
„Za dużo analizujesz.”
„Nigdy nikogo nie dopuszczasz.”
Być może jest w tych zdaniach fragment prawdy dotyczący jakiegoś zachowania.
Ale człowiek jest czymś więcej niż reakcja pojawiająca się wtedy, kiedy się boi.
To, że potrzebujesz zapewnienia, nie oznacza, że jesteś skazana na ciągły lęk.
To, że kiedyś trudno było Ci zaufać, nie oznacza, że nie możesz zbudować zaufania.
To, że nauczyłaś się radzić sobie sama, nie oznacza, że nie możesz nauczyć się przyjmować wsparcia.
Przywiązanie może być względnie stabilne, ale może też zmieniać się wraz z doświadczeniem.
Dlatego znacznie bardziej niż:
„Jaki mam styl?”
interesuje mnie pytanie:
„Co robię, kiedy bliskość staje się dla mnie ważna?”
Bo właśnie tam znajduje się miejsce, w którym możesz zacząć coś zmieniać.
Nie całą swoją osobowość.
Nie historię.
Jeden moment.
Pomiędzy:
„Boję się.”
a:
„Zrobię to, co robię zawsze.”
Jeśli zaczniesz zauważać właśnie ten moment, pojawia się przestrzeń na nową odpowiedź.
A z wielu takich niewielkich odpowiedzi mogą z czasem powstawać trochę inne relacje.
FAQ. Styl przywiązania i trudności w relacjach
Dlaczego trudno mi budować bliskie relacje?
Powodów może być wiele. Znaczenie mogą mieć wcześniejsze doświadczenia, lęk przed odrzuceniem, trudność w zaufaniu, sposób komunikowania potrzeb, unikanie bliskości, wybór partnerów oraz realna jakość konkretnych relacji. Styl przywiązania jest jednym z modeli, które mogą pomóc to uporządkować, ale nie wyjaśnia wszystkiego.
Jakie są style przywiązania?
W popularnych opisach mówi się o stylu bezpiecznym, lękowym, unikającym oraz lękowo unikającym. W badaniach dorosłego przywiązania często analizuje się jednak dwa wymiary: lęk związany z możliwością odrzucenia oraz unikanie bliskości i zależności.
Czy styl przywiązania powstaje w dzieciństwie?
Wczesne relacje mogą mieć znaczenie, ale nie można prostą linią wyprowadzić stylu przywiązania dorosłej osoby z jednego zachowania rodzica. Przeglądy badań podłużnych wskazują na znacznie bardziej złożony obraz oraz wpływ późniejszych doświadczeń.
Czy styl przywiązania może się zmienić?
Tak. Badania podłużne pokazują zarówno stabilność, jak i możliwość zmian. Różne wydarzenia życiowe i doświadczenia relacyjne mogą wpływać na poczucie bezpieczeństwa, choć zmiany nie są jednakowe u wszystkich i część może być przejściowa.
Czy mogę mieć inny styl przywiązania z różnymi osobami?
Sposób funkcjonowania może częściowo zależeć od konkretnej relacji. Badania nad bezpieczeństwem specyficznym dla partnera wskazują, że może ono zmieniać się w czasie oraz być współkształtowane przez obie osoby w relacji.
Skąd wiem, czy mój lęk jest schematem, czy partner rzeczywiście daje mi powody do niepokoju?
Sprawdź zarówno swoje interpretacje, jak i fakty. Jeśli partner zachowuje się przewidywalnie, a niewielkie sygnały dystansu regularnie uruchamiają bardzo silny lęk, warto przyjrzeć się własnemu wzorcowi. Jeśli natomiast osoba kłamie, znika, łamie ustalenia lub zachowuje się nieprzewidywalnie, niepokój może być reakcją na rzeczywiste cechy relacji.
Czy osoby z unikającym stylem przywiązania nie potrzebują bliskości?
To zbyt duże uproszczenie. Wyższe unikanie wiąże się raczej z większym dyskomfortem wobec zależności i emocjonalnej bliskości oraz z innymi sposobami regulowania napięcia związanego z relacją.
Czy styl lękowy oznacza, że będę zawsze wybierać niedostępnych partnerów?
Nie. Styl przywiązania nie determinuje wyboru konkretnego partnera ani przyszłości relacji. Może natomiast wpływać na to, jak interpretujesz i regulujesz sytuacje związane z bliskością, dystansem oraz możliwością odrzucenia.
Czy można pracować nad stylem przywiązania?
Można pracować nad zachowaniami i procesami związanymi z przywiązaniem, na przykład rozpoznawaniem własnych reakcji, tolerowaniem niepewności, komunikowaniem potrzeb, regulowaniem emocji oraz wybieraniem relacji zapewniających większą przewidywalność i wzajemność. Badania wskazują, że bezpieczeństwo przywiązaniowe nie jest całkowicie niezmienne.
Czy ebook „O samotności” jest testem stylu przywiązania?
Nie. Ebook jest materiałem psychoedukacyjnym do samodzielnej pracy. Temat przywiązania jest jednym z obszarów pomagających przyjrzeć się własnym relacjom, ale celem nie jest postawienie sobie diagnozy ani przypisanie jednej etykiety.
Bibliografia
Zhang X. i współautorzy. The relationship between adult attachment and mental health: A meta analysis. Journal of Affective Disorders, 2022. Metaanaliza 224 badań obejmujących prawie 80 tysięcy uczestników. Wyższy lęk i unikanie przywiązaniowe były związane między innymi z większym nasileniem samotności, lęku i depresyjności oraz niższymi wskaźnikami pozytywnego funkcjonowania.
Simpson J. A., Rholes W. S. Adult Attachment, Stress, and Romantic Relationships. Current Opinion in Psychology, 2017. Przegląd dotyczący sposobu, w jaki lęk i unikanie w przywiązaniu wiążą się z regulacją emocji i zachowaniem w romantycznych relacjach podczas stresu.
Mikulincer M., Shaver P. R. Attachment orientations and emotion regulation. Current Opinion in Psychology, 2019. Przegląd dotyczący przywiązania i strategii regulacji emocjonalnej.
Fraley R. C., Gillath O., Deboeck P. R. Do life events lead to enduring changes in adult attachment styles? A naturalistic longitudinal investigation. Journal of Personality and Social Psychology, 2021. Badanie ponad 4000 osób pokazujące zarówno stabilność, jak i możliwość zmian orientacji przywiązaniowych po wydarzeniach życiowych.
Fraley R. C. i współautorzy. The development of adult attachment styles: four lessons. Current Opinion in Psychology, 2018. Przegląd danych longitudinalnych pokazujący bardziej złożone związki pomiędzy wczesnymi doświadczeniami opiekuńczymi a przywiązaniem dorosłych, niż sugerują popularne uproszczenia.
Overall N. C. i współautorzy. Attachment insecurity, biased perceptions of romantic partners' negative emotions, and hostile relationship behavior. Journal of Personality and Social Psychology, 2015. Badania par dotyczące niepewności przywiązaniowej, interpretacji emocji partnera i zachowań pojawiających się w relacji.
Feeney J., Fitzgerald J. Attachment, conflict and relationship quality: laboratory based and clinical insights. Current Opinion in Psychology, 2019. Przegląd dotyczący przywiązania, zachowań podczas konfliktu i jakości relacji.
Downey G. i współautorzy. The self fulfilling prophecy in close relationships: rejection sensitivity and rejection by romantic partners. Journal of Personality and Social Psychology, 1998. Badanie dotyczące wrażliwości na odrzucenie i procesów relacyjnych mogących wzmacniać oczekiwanie odrzucenia.